czwartek, 19 stycznia 2012

I znowu kota odwracają - i zamiast pyszczka zadek widać..


11 kwietnia 2010. Smoleńsk. Rozbity prezydencki samolot Tu-154
Niby drobna - taka PODPROGOWA manipulacja:

- Najpierw "leci" tytuł: - "W sektorze z kokpitem TU-154M znaleziono 13 ciał"..

- Pod tytułem zaś zdjęcie podpisane:
- "11 kwietnia 2010. Smoleńsk. Rozbity prezydencki samolot Tu-154"...

 - Ot... taka sobie PODPROGOWA zbitka pojęciowa dla odmóżdżonego lemminga - któremu notuje "się" natychmiast w mózgownicy:
- "Zdjęcie potwierdza że w KOKPICIE było 2 generałów!! - Ależ ten Macierewicz to krętacz i oszust!".. - pojękuje z zachwytu lemming..

I któż to takową "sztuczkę" serwuje lemmingom?

- Proste jak świński ogon: - Niekwestionowany "prymus" wśród manipulantów - zwany "Wybiórczą". To chyba oczywiste.

Następnie (pod tytułem i zdjęciem), "renomowana" i "o ustalonej reputacji" dziennikarka - Agnieszka KUBLIK  (a jakżeby inaczej) dokańcza dzieła, "dekorując" wszystko łatwą do przewidzenia, "dowodową śpiewką" J.Millera.

- "Podgotowka" zrobiona, lemmingi nakarmione i uspokojone - można teraz wypuścić na tak  przygotowany grunt "Dolomitowego Donka" - który zwieńczy dzieło stwierdzeniem iż: "nie ma potrzeby" (powtarzać śledztwa ofcourse)..

Ale nawet i odmóżdżone całkowicie lemmingi nie uwierzą chyba w to, że różne "Kublikopodobne", zwyczajnie przeoczyły lub "zapomniały" dodać iż w sektorze pierwszym (KOKPIT wlasnie) NIE ZNALEZIONO CIAŁ PILOTÓW (sic!) - Arkadiusza Protasiuka i Roberta Grzywny oraz mechanika Andrzeja Michalaka.

Ich ciala były w sektorach 2 i 3, ale.. czyje to glosy zidentyfikowano na sekundy przed tragedią??


- I gdzie? - W tzw. "sektorze 2 i 3" - czy "w sektorze 1-szym"??

- 13tu "wwiało" - 3 "wywiało"..  - Szafa gra i komoda tańczy, wszystko się zgadza (oprócz drobnych w kieszeni).

- "I o co ten krzyk?" - pyta zdegustowany i zniesmaczony Hypki..
- "I gdzie ten pozłacany zegarek?" - wtóruje mu Jaś "Flanelka" Osiecki..

- Amen! 
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                  
Podsumujmy..

Tytuł --> zdjęcie --> wywiad...

Proste?? - Jak budowa cepa i jak "logika" tzw. "redachtora" Jasia "Flaneli" OSIECKIEGO..

Tymczasem.. - Po przeczytaniu tytułu.. - Nawet niespecjalnie inteligentny (byle nie lemming) pyta: - "Ale GDZIE ten KOKPIT????"

Następnie.. Oglądając z każdej strony owe "DOWODOWE" zdjęcie, pyta zdumiony: - "To gdzież że do k..rwy nędzy ten słynny KOKPIT??? - GDZIE???"

KTO go widział i kto widział te ciała?? - podwładny Aleksieja Morozowa i "gienieralicy" Anodiny - lokajski Mundek Klich może? - a może kłamliwa KOPACZ ?? - czy też sam Jerzy "Zrobił swoje" Miller, albo ścierwojady: - HYPKI i Jaś "Flanelka" OSIECKI ??

KTO widział ów KOKPIT??

 - Bo napisać można wszystko, nawet to.. że "w strefie kokpitu" znaleziono chomiczka mej wnuczki, który to chomiczek mej wnuczki, schowany był "w sektorze pierwszym", czyli w kieszeni munduru gen.Błasika..

No więc mamy tu towarzysze, "kolejny, niezbity dowód na 2 generałów" - rzekłby E.Klich lub J.Miller (- "nie mówiąc o pancernej brzozie i pozłacanym zegarku" - zaskrzeczałby spod przysejmowego stoliczka Jaś "Flanelka" Osiecki).

Oczywiście - Klich.. Miller.. Kopacz.. Hypki czy "Flanelka" Osiecki - jak też i lemmingi - i W TO by uwierzyli bez zastrzeżeń, jeśliby tylko podała to  "prawdomówna (jak "Bolek" albo jak Ola Jakubowska) strona rosyjska" - czyli  "gienieralica" Anodina z MAKu.

- A czy to Kublik, czy Czuchnowski (- et consortes) spreparuje te fantasmagoryczne konfabulacje - czy też owo "etconsortes" ??   - A "kakaja eto raznica?"

Przy tym.. - głęboko naiwny byłby ten, kto uwierzyłby iż Agnieszką Kublik (czy Czuchnowskim np.) kierowałoby "bezinteresowne poszukiwanie prawdy".
Aż tak nisko jeszcze owa pani nie upadla, by zabawiać się w poszukiwanie jakichś tam "prawd"..
- I to BEZINTERESOWNIE na dodatek.

- Tak czy inaczej "CYNGLE" znowu zostały spuszczone ze smyczy i "robią swoje"!!

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

środa, 11 stycznia 2012

Lokaja miejsce zawsze w przedpokoju...

                                                                                              Cmook.. cmok..  


 



 
               Nawet "Wybiórcza" - rozgoryczona wielce po szczycie UE - stwierdza:

"Polska odsunięta od udziału w szczytach eurolandu"



 A co na to Naczelny Matoł??? Ano..
          "- To nie porażka, ale wydawało się, że to jest w interesie wszystkich, 
          żeby decyzje rodziły się  w dyskusji wszystkich zainteresowanych  - skomentował premier Donald Tusk"..
=================================================================================


Tiaaaa... - Jak zwykle u Matoła: - "To nie porażka, to zwycięstwo"..

Lokai i sługusów zawsze trzyma się w przedpokoju.

Owszem.. Od czasu do czasu poklepuje się ich po plecach i daje się im łapę do ucałowania. - I lokajowi to wystarcza.

I tylko bezmózgim lemmingom można bez trudu wmówić że jest inaczej, że nawet kopniak w zadek to "zwycięstwo" - a bezmózgi lemming wszystko kupi i we wszystko uwierzy co mu Lisy.. Żakowskie.. Kuczyńskie.. i inne Miecugowy wcisną..

I dobrze im tak :))))

cornik  / http://niepoprawni.pl/blogs/cornik /
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

"Wojsko z Owsikiem"... - Quo vadis Matole??

- "O roku ów".. - będą kiedyś pisać.. - Będą??
- Kto? - bo poetów i historyków raczej już nie będzie.




Tylko kto by przypuszczał że w "roku owym" 2012 - WOŚP znanego Owsika, oprócz totalnego wsparcia Owsika przez TVP, oprócz znaczących sum dokładanych do tego ogólnopolskiego kabaretu przez samorządy lokalne - etc.etc.

- NAGLE i niespodziewanie (oprócz corocznego jazgotu najmimordów typu "kulturoznawca" dr Jacek Wasilewski czy niejaki Jacek Santorski - psycholog biznesu którzy "urabiają" skutecznie nie tylko bezmózgie lemmingi) zostanie wsparte "kontyngentem wojskowym" - o czym - jak podała "Rzepa" - oficjalnie poinformował ppłk Tomasz SZULEJKO - rzecznik prasowy dowództwa Wojsk Lądowych RP.

Tak tak, znowu wojsko wyjdzie na ulice tak jak w grudniu 1981 - z koksownikami, kuchniami polowymi, namiotami, bronią strzelecką.. samochodami ciężarowymi. etc.etc..
- Zima jest przecież wyjątkowo ciężka tego roku, gołoledzie, zamiecie (kogo??) i drastycznie niskie temperatury - nieprawdaż?

Proszę Państwa.. Wojsko dla Owsika to nie przypadek.

Takowe decyzje, jak ta o wyprowadzeniu wojska na ulice (niezależnie od ilości, celów i zadań), mają swoją wymowę i leżą z pewnością poza gestią dowództwa wojsk lądowych.

- To jest jednak i demonstracja siły i "ćwiczenia sprawnościowe" - oraz przygotowanie (oswojenie) tej dzisiejszej generacji wojska do wyjścia "na ulice" przeciw Rodakom - ale też i OSTRZEŻENIE dla społeczeństwa przed ew. wychodzeniem na ulice, w protestach przeciw tej coraz bardziej wyalienowanej "władzy" - bo nawet i bezmózgie lemmingi mogą im "wierzgnąć" i w końcu wyjść z resztą normalnego społeczeństwa na ulice..

Nie bądźmy naiwni. - Te "zupki regeneracyjne" i - "oraz ciepłe napoje dla wolontariuszy i uczestników koncertów" to oczywista "marchewka".

- Ale jest i "kij"(..im w oko): - te "kuchnie polowe, namioty wojskowe, nagrzewnice (czyli poczciwe "koksowniki"), samochody ciężarowe".. - "kołowy transporter opancerzony Rosomak", "czołg Leopard 2A4", "zestawy przeciwlotnicze", "pojazdy HMMWV", "sprzęt saperski", "armato haubica samobieżna Dana", "wyrzutnia rakietowa Langusta" - jak też "sprzęt spadochronowy", "BRON STRZELECKA" oraz "wyposażenie osobiste" - to już poważniejszy sygnał, choć wystarczająco czytelny:


- "Raz zdobytej władzy, nikomu nie zamierzamy oddawać".
 
W żadnym też przypadku nie jest to "zbieg okoliczności" iż ten rok 2012 może przynieść rządzącym wiele nieprzyjemnych niespodzianek, a już w styczniu tego 2012 roku, widzimy zagadkowe (czyżby??) "angażowanie się (WOJSKA -dop.mój) w działania, które umożliwią BEZPIECZNE prowadzenie koncertów, LOGISTYCZNE i ORGANIZACYJNE wsparcie orkiestrowych sztabów"..

To nie przypadek, tak jak nie jest dziełem przypadku nagonka na prok. Pasionka i Antka Macierewicza, symbiotyczne współżycie Palikota Millera i Kwaśniewskiego oraz wielce symptomatyczny powrót na scenę polityczną "gienierala" Dukaczewskowo..

- Wygląda na to, iż "dorzynanie watah" nabiera rozpędu - i kto wie czy "generalna próba" właśnie nie przed nami.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

"Z chamstwem należy walczyć kulturom i godnościom osobistom"..

motto:
"Magister  elegantiarum" hołoty
"Chamstwu w życiu, należy się przeciwstawiać siłom, i godnościom osobistom"  - Jasio Kobuszewski do W.Gołasa.






 Wykoślawił nam się i schamiał doszczętnie ten nasz Świat - to nie ulega wątpliwości.
 
Łatwo zauważyć iż wraz z rozwaleniem fundamentu naszej cywilizacji (- zwanej "Cywilizacją Europejską", "Cywilizacją Białego Człowieka" itp. - ale przede wszystkim "Cywilizacją CHRZEŚCIJAŃSKĄ") - czyli DEKALOGU, rozpoczął się upadek tejże cywilizacji.

Zaczęły się "rozwierać nożyce cywilizacyjne".. - Za wyraźnym postępem technologicznym, szedł równie wyraźny regres kulturowy, moralny i etyczny. Kolejno padały autorytety - ojca, rodziny, policjanta, nauczyciela etc.etc. Rosnący w znaczenie plebs (i hołota), systematycznie pozbywał się okowów, murów i więzów "starego porządku i ładu społecznego" -  blokujących budowę nowego, konsumpcyjno-hedonistycznego "świata bez narodów i rodziny".
Zaczęła obowiązywać zasada "laissez faire" - czyli Owsiakowe "Robtacochceta". - Cham zaczął być nietykalny, przestępcom zaczęto dawać prawa i przywileje godzące w rozum i zdrowy rozsądek..
- Przestały mieć jakąkolwiek wartość, zasady, wartości i odczucia wyższego rzędu. Udało się hołocie najpierw zrównać Pana z Chamem i wszyscy zaczęli być "Panami", a potem tych, którzy dotychczas byli elitą i wzorcem dla reszty, zepchnięto w niebyt.
Jaka jest dzisiejsza rzeczywistość? - Możemy powtórzyć za Benedyktem Joachimem Chmielowskim: - "Jaki jest koń, każdy widzi" - i nie ma znaczenia czy ten "koń" ma łeb Tuska, Komorowskiego czy Palikota..
Coś się w tym świecie zawaliło.. Czegoś brakuje..
I jeśli czegoś nam brakuje, to z pewnością dobrych wzorców i autorytetów - bo to przede wszystkim niszczono bezwzględnie i wszelakimi sposobami i metodami.

Dlatego też tak zajadle była zwalczana rodzina, a szczególnie rodzina wielopokoleniowa.. Po to atomizowano społeczeństwo i zrywano więzi społeczne, pokoleniowe, środowiskowe etc.
- Dlatego opluwano i deprecjonowano historię, bohaterów narodowych, powstania etc.etc. Nie oszczędzono praktycznie nikogo i niczego - z Obrońcami Westerplatte i Majorem Hubalem włącznie.
Kiedy padły narodowe wzorce (ludzkie) i autorytety, można było zacząć wprowadzać na to miejsce "nowe" wzorce, nowych "bohaterów" i nowe autorytety..

Pomińmy Marcelów Nowotków, Janków Krasickich, Hanki Sawickie - czy różnych "Mańków Buczków" i "Walterów" Świerczewskich z epoki PRLowskiej.
 
Bardziej podłe i niebezpieczne próby "podstawiania" własnych "bochaterów" miały miejsce w ostatnim 20-leciu, kiedy na piedestał wypychano i wciskano Polakom a to Milosza, a to "Jacuś tu nie widzę wódki" Kuronia, a to Gieremka, a to Życińskiego..
- Pamiętając przy tym o nieustającej praktycznie akcji "wpychania na afisz" - znanego głównie z "prawdomówności" i uczciwości "Bolka", czy szykowanie np. Szymborskiej, Bonieckiego i Krzywonos jako nowych "świętych" - nie mówiąc o "autorytetach" i wzorcach typu: Owsiak, Kazia Szczuka, Wojewódzki, Biedroń, Hołdys czy Palikot - e tutti quanti..
Dlatego trzeba nam dzisiaj jak powietrza osób, których głos jest znany i słyszalny - chociażby wśród społeczności blogerów - a które odważą się nazywać rzeczy "po imieniu" i wskazywać ludowi co jest dobrem a co złem - co jest nie do przyjęcia, co należy odrzucić, a na jakich wzorcach się opierać..
Tacy ludzie mogą i powinni być  odniesieniem - do opinii których, będą mogli się odwołać ci, którym dzisiaj brakuje głównie, wyartykułowanych argumentów i autorytetów na które można będzie się powołać w "potyczkach" z demagogicznym lewactwem i hołotą..
Przywołam tu osoby p.Krzysztofa Pasierbiewicza, p.Jana Kalemby i osobę p.Izabeli Brodackiej Falzmann, która w tekście "Dwaj królowie" (link: http://niezalezna.pl/21194-dwaj-krolowie ) pisze:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- "W jednej ze szkół na południu Polski nauczyciel angielskiego sprowadził dla dzieci książkę "Król i król". Opowiada ona o księciu, który zamiast żenić się z księżniczką zakochuje się w bracie księżniczki. W końcu mężczyźni "żenią się". Ilustracje przedstawiają całujących się młodzieńców. Oprócz tego nauczyciel publicznie ujawnił dzieciom swoje preferencje seksualne.
Rodzice w obawie, że wywołanie afery zaszkodzi szkole i dzieciom, załatwili sprawę po swojemu. Dwóch barczystych ojców przekonało nauczyciela, że zgodnie z prawem czy wbrew prawu, nie będzie uczył ich dzieci.
Odszedł na własne żądanie.
(..)
Zabrałabym natychmiast dziecko za szkoły, w której nauczyciel ujawniałby publicznie swoje preferencje seksualne. Niezależnie od tego czy byłby on heteroseksualny, czy homoseksualny, czy miałby upodobanie do zwierząt czy do zwłok. Niezależnie od tego czy byłaby to szkoła prywatna czy publiczna.
Zabrałabym również dziecko ze szkoły muzycznej, w której nauczyciel ujawniłby swoje upodobania do disco polo. Albo z kursów językowych prowadzonych przez osobę ze złym akcentem.
Nauczyciel ma prawo wyboru, co robi ze swoim życiem- ja natomiast mam prawo wyboru, kto ma uczyć moje dzieci. Nie życzę sobie, żeby dziecko nabrało złego akcentu językowego, nie życzę sobie żeby psuło sobie słuch i gust muzyczny, nie życzę sobie, żeby uczyło się złych manier (publiczne mówienie o sprawach intymnych jest oznaką złego wychowania).
A przede wszystkim nie życzę sobie, aby przebywało w środowisku akceptującym homoseksualizm, niezależnie od tego czy uznamy, że ma on podłoże genetyczne czy kulturowe."(...)
==================================================

Otóż to! - Tak właśnie trzeba.. I tego nam trzeba!''

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Wykoślawił się nam świat - nie do wiary"...



Pamiętają pewnie "coniektórzy" znaną, przedwojenną piosenkę:

 - "Dziś panna Andzia ma wychodne,
Dziś jest sama wielka dama,
Dziś ma jak pani piórko modne"
..

Wonczas.. w owych NORMALNYCH czasach, plebs NAŚLADOWAŁ "państwo" kiedy miał "wychodne".

Dziś.. plebs rządzi naszą cywilizacją (cywilizacją Białego Człowieka..) niepodzielnie, i skarykaturował całkowicie tamten świat "państwa" - wierząc iż tak właśnie wyglądał i POWINIEN wyglądać świat "wyższych sfer".. - świat "państwa" którym służyli i skąd czerpali wzorce, wykoślawiane i przykrawane do własnych możliwości i wyobrażeń..


- To hołota i plebs zaczęły decydować o tym co "wolno" a co jest niedozwolone..


Język polski zaczął chamieć w niewiarygodnym tempie w mowie potocznej i "wykwintnej", z kolei plebs zaczął być niesłychanie restrykcyjny w tzw."mowie pisanej" - symplifikując i całkowicie niemal spłaszczając bogaty i piękny język Polaków.

Histeria i terror hołoty lewackiej zaczęła przekraczać granice absurdu.


- "Specjaliści" - tacy jak Michnik czy "Bolek", gotowi podawać do sądów o najbłahsze wyrażenie jeśli SAMI uznają jakieś słowo, zwrot czy określenie za "obraźliwe" dla nich.
- Wiedząc przy tym doskonale w którym kierunku wydają wyroki dyspozycyjne i "nagrzane" polskie "sądy". Przekonał się o tym już niejeden..

Jednak coś zaczęło się dziać..coś zaczęło się wreszcie zmieniać po październikowych wyborach.. Prawica zaczęła wychodzić z wieloletniego odrętwienia i "stuporu" narzuconego jej bazyliszkową "political correcteness"..

Nareszcie i wreszcie, zaczyna prawica używać pełnego i NORMALNEGO języka polskiego.

Przestają bać się pisać i mówić (vide p.Stanisław Zagrodzki - http://vod.gazetapolska.pl/901-nigdy-sie-nie-dowiecie-czy-oni-przezyli-te-katastrofe /ok.20min.20sek/ - czy też R.Ziemkiewicz, przestaje patyczkować się p.Krzysztof Pasierbiewicz - http://niezalezna.pl/20523-rzeczpospolita-chamska , przestaje być "uniżonym sługą"  p.Jan Kalemba - http://niezalezna.pl/20890-bardzo-chce-ale-nie-umiem - i wielu wielu innych, widzących iż uległość i "przesadyzm" w unikaniu jakichkolwiek "ostrzejszych" sformułowań i zwrotów prowadzi głównie do upodleń i poniżeń, gdyż przeciwna strona ani myśli przestrzegać tego, czego żąda i wymaga od prawicy..) hołocie "prosto w oczy" że jest hołotą i jest chamska.
 
W końcu.. jakby nie patrzeć:
- Motłoch to jest motłoch.. - Pan to jest pan, zaś cham to jest cham - a menda to menda. Podobnie jak szubrawiec to szubrawiec, a łajdak to nic innego jak łajdak - etc.itd.itp.
.
I nie ma co patrzeć i zważać na wrzaski w/w by ich wszystkich hurtem.. "jak leci"..  nazywać "Panami" (jak mawiał mój dawny sąsiad pan Sławek, stolarz zresztą: - "taki "pan" to mnie kiedyś za łydkę ugryzł..").

- A śpiewał hen... przed laty.. pewien zespół z Trójmiasta:

.."Poszło z dymem parę lat,
Wykoślawił się nam świat - nie do wiary"..


No wykoślawił się.. Czas wracać (powoli) do normalności.. - Najwyższy czas..

Do Siego Roku..

poniedziałek, 19 grudnia 2011

"Wam się chylić przed obcemi"...

Towarzysz Lis z "Wprost" dal głos - wprost:

(...)"Oto nabiera realnych kształtów model nowoczesnego polskiego patriotyzmu. I dzieje się to w kontrze do modelu patriotyzmu, który nieudolnie próbuje nam wtłoczyć do głów okołopisowska prawica"..(...)
"2010 był rokiem smoleńskiej porażki państwa. A 2011? "Dąsy uzurpatorów patriotyzmu..."
======================================================

Dla różnych ześwinionych ŻAKOWSKICH... LISÓW.. MIECUGOWÓW.. czy inszych sparszywiałych WOŁKÓW.. PALIGŁUPÓW.. WOJEWÓDZKICH.. SENYSZYNÓW czy Kaziów SZCZUKÓW - et consortes, e tutti quanti - mogę być i "czarną dupą", nie tylko "uzurpatorem patriotyzmu"..

- W ich ustach, to nobilitacja a nie epitet czy obelga..

MÓJ patriotyzm to patriotyzm POLAKA - proszę lewackich i ANTYPOLSKICH kundli.. - Moją Ojczyzną była, jest i będzie POLSKA..

- WY.. jak wszystkie kundle, zdechniecie pod cudzym, najprawdopodobniej niemieckim - zwanym też "Jewropejskim" płotem..

- I tam.. pod władanie "Jewro-dojczy" - sprzedajne łajzy - krok po kroku kierujecie i spychacie MOJĄ Ojczyznę, która to moja Ojczyzna, jest dla was.. służalczych kundli za pełną (lub mniej pełną) michę - "terenem gdzie zamieszkujecie"..

"Patriotyzm" dla lewaka typu "LIS" czy "ŻAKOWSKI" to pojęcie abstrakcyjne, puste i WROGIE..
- Chyba że "patriotyzm" wedle tychże politycznych i manipulanckich pajaców, to pozbywanie się własnej, NARODOWEJ tożsamości i NIEPODLEGŁOŚCI..
Ale wówczas, POLSKIM patriotom, przestaje być obelgą stwierdzenie lewackiej szui iż są oni (polscy patrioci) "uzurpatorami patriotyzmu"..
Jeden z takich polskich PATRIOTÓW (w/g nomenklatury Lisa oczywisty "uzurpator patriotyzmu") - a nazywał się on Juliusz SŁOWACKI - napisał kiedyś:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
(...)"Wam się chylić przed obcemi,
Nam we własnych ufać siłach;
Będziem żyć we własnej ziemi
I we własnych spać mogiłach."
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- I o tym pamiętajcie sprzedajne przechery.. - "lisowate" łajdaki..
~~~~

czwartek, 8 grudnia 2011

"Wolność" którą przyniosl Komorowskiemu Jaruzelski..

To prawda że (cytując Jerzego Targalskiego..): - "W reżimowych mediach rozpoczął się jazgot, by propagandowym atakiem sparaliżować wolę obrońców wolności", a chodzi oczywiście o zapowiedziany na 13 grudnia marsz spod pl. Trzech Krzyży pod pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego..

Czyż mogło wiec zabraknąć "troskliwego".. "nacechowanego troską" (i "bulem" zapewne..) głosu Gajowego Bronka??
- Głosu.. którym spod swego żyrandola (choć w studio telewizyjnym - w programie "Na pierwszym planie"), Gajowy pouczył te resztki "faszystów" od "Bóg Honor i Ojczyzna" - próbujące "stawać okoniem" przeciwko nieuniknionemu, iż wprawdzie "Prawo do demonstracji jest prawem wynikającym z ustroju demokratycznego i prawo do pamięci historycznej, także o bolesnych fragmentach naszej historii, jakim jest także pamięć o 13 grudnia, wprowadzeniu stanu wojennego, jest prawem, ale i trochę obowiązkiem nas wszystkich, a szczególnie ludzi z pokolenia Solidarności" - ale.. jakiekolwiek marsze i demonstracje, to wredne i jątrzące "łączenie dramatu stanu wojennego z bieżącą polityką"..

- Czyli zwyczajnie "NIE LZIA" - mówi Polakom (tym niespacyfikowanym jeszcze) Bronek Gajowy i dodaje: - "ogromna większość Polaków będzie chciała 13 grudnia obchodzić raczej w klimacie wspomnień z bardzo trudnego okresu, bolesnego, ale z okresu, który przyniósł wolność dzisiaj".

Aż korci (i aż swędzą łapki) by rzec: - Gajowy.. - w "de".. czyli W ZADEK se wsadź taką "wolność"..

- "Wolność" dla Wojewódzkich.. Biedroniów.. różnych faszystowskich "Antif" - czy tych co kopią Polaków w twarz i SĄ BEZKARNI???

To nie moja "wolność" Gajowy Bronku.. - Może jakiegoś Blumsztajna.. Kazi Szczuki.. Kuczyńskiego, albo "Bolka" czy też tłustego dewianta Kalisza - lub inszych kanalii typu "Żakowski" - etc.itp.. - ale to NIE MOJA "wolność"..

Trzeba walczyć.. - Trzeba walczyć by dzięki takim jak wy - tow.Gajowy, w MOIM kraju oszalałe "sądy" nie karały tych, którym WASZ tajniak skopał twarz, tylko karały zwyrodniałego tajniaka..

Tyle że.. - W tym, co Gajowy Bronek chce wbić w te polówki mózgów lemmingow z "Wybiórczej" i Onetu o "wolności" ciężko wypracowanej przez Jaruzelskiego 13 grudnia 81, nie ma niczego kłamliwego..

Pytanie tylko CZYJA to była i jest "wolność"?  - Gdyż "wolność" Bula-Komorowskiego NIE JEST wolnością ani moją ani MI PODOBNYCH, ani z MOJĄ wolnością tożsama..

- Jest natomiast niczym nie ograniczoną "wolnością" - a więc pełnią swobód, przywilei i władzy dla uwłaszczonej nomenklatury PRLowskiej, dla (rozdających i tasujących karty do dzisiaj ) Służb Specjalnych tegoż PRLu, jak też i dla tych, którzy byli "konstruktywną opozycją" - nie tylko w Magdalence, ale dużo wcześniej - już w grudniu 81, w OBOZIE DLA INTERNOWANYCH (w JAWORZE).

- Dodajmy w obozie dla WYBRANYCH (co wykazał późniejszy bieg wydarzeń i historii) "przeciwników" Jaruzelskiego i Kiszczaka(- et consortes)..

KIM są dzisiaj owi "internowani" z tego "obozu"?

- Kto znajdzie na to odpowiedź, to znajdzie też i odpowiedź na pytanie, dlaczego Gajowy bredzi o "wolności" którą przyniósł Jaruzelski 13 grudnia..

Pisze o tym "kokos26" (link: http://niezalezna.pl/20031-internowani-farciarze ) na swoim blogu - cytuję:

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- "(...)Oczywiście nie zabraknie kombatanckich wspomnień internowanych(internowanych 13 grudnia 1981 - dop.mój), wśród których zawsze wiodą prym doświadczeni martyrologią w ośrodku internowania Jaworzu. Dziwi mnie zawsze, dlaczego akurat oni? Czyżby z powodu wyjątkowości tego miejsca? Podczas gdy większość działaczy opozycji trafiało do zakładów karnych i aresztów śledczych „Jaworzanie”, można powiedzieć mieli mnóstwo szczęścia nie tylko z powodu warunków, jakie tam zastali, ale i dlatego, że większość z nich po 89 roku stało się elitą III RP. Był to jeden z nielicznych ośrodków internowania znajdujący się w ośrodku wypoczynkowym. W tym wypadku domu wczasowym należącym do dowództwa wojsk lotniczych. W pokojach nie było krat i istniała swoboda poruszania się gdyż pokoje nie były zamykane."..
====================================================

I najciekawsze "kokos26" podaje na końcu:

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- "Myślę, że warto na koniec wymienić niektórych internowanych w Jaworzu, których na tle tysięcy pozostałych można określić, jako szczęśliwców czy prawdziwych farciarzy: Tadeusz Mazowiecki, Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Stefan Niesiołowski, Bronisław Komorowski, Lesław Maleszka, Andrzej Drawicz, Andrzej Szczypiorski, Andrzej Celiński, Aleksander Małachowski, Waldemar Kuczyński, Jerzy Holzer, Henryk Karkosza, Piotr Amsterdamski, Stefan Amsterdamski, Wiktor Woroszylski, Piotr Wierzbicki, Maciej Rayzacher, Jerzy Jedlicki."
=====================================================


- Wszystko staje się jasne?? 

- KIM są, lub KIM byli ci ludzie w Polsce PO 1990 roku - do dzisiaj?? 

- Czy dziwnym jest że z przekonaniem gulgoczą o "wolności" i oburzają się na demonstracje i marsze w dniu 13 grudnia??

To przecież FAKTYCZNIE była ICH "wolność" i dlatego właśnie, spokojnie mogą dziś sprzedać Polskę Niemcom i Rosji.

- KTO im się przeciwstawi?? - Te bezmózgi wzywające Niemców by "rozpie..dolić" POLSKIE Święto Narodowe??
- Te bezmózgi oddające mocz w Muzeum Powstania lub na znicze stawiane ofiarom katastrofy smoleńskiej, albo te bezmózgi ujadające pod każdym artykułem na stronie "Wybiórczej" ??

- Gajowy "Bul" Komorowski wie co mówi.. - Spokojna głowa..